Bułgarska literatura pokrótce

1108

Wyniki matur po dwunastej klasie pokazują, że z każdym minionym rokiem literatura sprawia coraz więcej trudności bułgarskim uczniom. Powoduje u nich jedynie stres i depresję i dlatego najlepszym rozwiązaniem jest jej całkowite usunięcie z programu nauczania. Jestem przekonany, że ta moja propozycja będzie przyjęta z zachwytem przez rodziców wszystkich uczniów. Czytanie jest archaizmem, nowocześni ludzie nie potrzebują podobnych przeżytków. Dziś, w przededniu nowego roku szkolnego proponuję wszystkim uczniom jedno zwięzłe streszczenie, które uogólnia najważniejsze momenty w literaturze bułgarskiej.
Najwcześniejszymi tekstami piśmiennictwa bułgarskiego są napisy na samym dole Madarskiego Jeźdźca . Dotychczas nie zostały one rozczytane, ale większość archeologów uważa, że posiadają one znaczenie tego rodzaju: „Jebać Madarskiego Jeźdzca”. Autor nie jest znany, co dowodzi, iż jest on Bułgarem. I do dnia dzisiejszego wszyscy bułgarscy pisarze są super nieznani.
Po tej inskrypcji, aż do epoki Odrodzenia, w naszej literaturze nie pojawia się zasadniczo nic.
Mówiąc o Odrodzeniu, należy wspomnieć o Wasylu Drumewie i jego dramacie „Iwanko, zabójca Asena”. Ta sztuka teatralna opowiada o różnych rzeczach, ale nie one są tu ważne. Najważniejszym, co musicie zapamiętać jest fakt, iż Asena nie jest kobietą.
Inni ciekawi twórcy tej epoki to Iwan Wazow i Christo Botew. Uczniowie często ich mylą, dlatego nauczę was jak łatwo i szybko ich rozróżnić. Jest to bardzo proste – Wazow miał wąsy, a Botew brodę. Jeden z nich umarł, a drugi też umarł, lecz później (sprawdźcie w Google który).
Botew jest autorem dwudziestu wierszy. Istnieje również list, który napisał do swojej żony, znany jako „Moja lasko Weneto”. Ważne, aby nie mylić go ze „Zrób mi laskę, Aneto” – erotyczną pieśnią narodową tego kraju.
Wazow zaś napisał „Pod jarzmem”. „Jarzmo” jest czymś takim, jak niewola, tylko, że jeszcze ohydniejszym. Dziś, żyjemy zaś w epoce, która może się nazywać „pod marazmem” premiera.
Iwan Wazow napisał opowiadanie „Pewna Bułgarka”. Utwór ten opowiada o jednej babci, której nikt nie chciał przeprowadzić przez rzekę. Lecz ona wyrwała jeden pal i obsłużyła się sama.
Ważną postacią z początku wieku jest Aleko. Jest to nie tylko schronisko znajdujące się na Witoszy, ale również pisarz. Napisał utwór „Baj Ganiu”. Opowiada on o Baj Ganiu, który był Amerykanem, Afrykańczykiem i Bułgarem, dacie wiarę?
Później Aleko omyłkowo go zastrzelił. Należało zabić innego człowieka, ale zabili jego. To zdarzenie pokazuje, że wtedy jeszcze płatni zabójcy byli totalnymi niezdarami.
W tym samym czasie tworzyli Sławejkowie – Petko i Penczo. Byli oni w jakiś sposób spokrewnieni – jeden prawdopodobnie jest ojcem, a drugi – synem (sprawdźcie w Google, który był kim). Istnieje również druga wersja, która mówi, iż było trzech braci – Petko Sławejkow, Penczo Sławejkow i Plac Sławejkow. Mówi się, że jeden z nich był kulawy.
Na początku XX-go wieku tworzyło wielu poetów. Na przykład Jaworow, który tak naprawdę nazywa się Kraczolow. Według mnie nazwisko ”Kraczolow” jest dużo silniejsze i łatwiej się je zapamiętuje, w przeciwieństwie do „Jaworowa”, ale niektórzy ludzie zdecydowali się go przechrzcić. Nie mógł sobie poradzić z tym bezmyślnym odrodzeniowym procesem i popełnił samobójstwo.
W następnych dziesięcioleciach w literaturze nie dzieje się nic szczególnego. Większość autorów pisze o bułgarskiej wsi, ale po co mamy się zajmować jakimiś wieśniakami? Typowym przykładem jest Elin Pelin, który w swoim opowiadaniu „Na roli” pisze o jakichś krowach siwuszkach, które zdechły. Jest on również autorem opowiadania „Andreszko” – utwór mówi o pewnym wieśniaku, który próbuje spieprzyć system podatkowy. Takie zachowanie jest niedopuszczalne, zwłaszcza w czasach izby walutowej i kryzysu finansowego, dlatego też opowiadanie to jest szkodliwe. Najbardziej godną zapamiętania rzeczą w tym utworze jest zdanie „Andreszko wściekle walił konia w błocie”.
Podobny wydźwięk mają utwory innego chłopa – Jordana Jowkowa (uczniowie często mylą go z gimnastykiem Jordanem Jowczewem lub z Jordanem Jonczewem-Gymzą, dzieje się tak, ponieważ dzieci są przeciążone zbytecznymi informacjami, biedactwa, po co im ten Jowkow!).
Jordan Jowkow napisał opowiadanie „Po drucie”. Nie było w tym nic dziwnego – w jego czasach nie było wi-fi, cały Internet szedł przez druty. Ależ zacofany kraj! Tytuł jednak jest mylący – w opowiadaniu niestety nie mówi się nic o technologiach informacyjnych, a o jakiejś białej jaskółce. Pewien wieśniak miał chorą córkę i zamiast puścić ją po klinicznej ścieżce z funduszu zdrowia, rzucił się do biegu, aby szukać białej jaskółki, proszę ja was. Cóż za pospólstwo!
Innym twórcą, który o dziwo uczęszczał do szkoły, jest Dymitr Talew. Napisał on „Żelazny kaganek” (sprawdźcie w Google, co oznacza „kaganek”, prawdopodobnie jest to jakiś rodzaj lampy).
Później został zesłany do obozu. I bardzo dobrze. Miejsce wszystkich pisarzy jest w obozach koncentracyjnych, wstrętne darmozjady.
Największa bułgarska powieść nosi nazwę „Tytoń”. Obszerne utwory z reguły są złem wcielonym – wywołują przestrach nawet tylko z powodu swojego gatunku, a tym bardziej jeśli trzeba usiąść i je przeczytać. Jedyną ich zaletą jest to, że można nimi podeprzeć drzwi, szczególnie jeśli są w twardej okładce. Tematyka „Tytoniu” dotyczy losów Bułgara – akcja rozgrywa się jeszcze przed wprowadzeniem prywatyzacji. Ale nie ma sensu czytać tej książki – nie mówi się w niej ani kto kupił spółkę, ani dlaczego jest taka tania. Tylko dramaty i westchnienia.
Dziś w Bułgarii jest około 2000 profesjonalnych pisarzy (a na ile są oni profesjonalni to już jest zupełnie inna kwestia), a wraz z piszącymi na blogach i forach internetowych – około 2 miliony. Możemy zatem stwierdzić, iż jesteśmy jedną z najbardziej piśmiennych nacji na świecie.
Ale to nie jest powód o dumy. Z pisania nie ma korzyści. Zamiast tworzyć magistrale i partie, usiedli, aby gryzmolić, proszę ja was. To jest przygnębiające i niemoralne.
Ogólnie rzecz biorąc to jest wszystko, co musicie wiedzieć o bułgarskiej literaturze, aby uchodzić za średniointeligentnych. Więcej wam nie trzeba.

artykuły-pl

Przełożyła: Anna Dziomdziora, studentka
Uniwersytet Łódzki
Wydział Filologiczny
Katedra Slawistyki Południowej
Redaktor: Diliana Denczewa
Korektor: Joanna Pietrzak

КОМЕНТАРИ

Коментара

ВАШИЯТ КОМЕНТАР

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.