Jak zalogowałem się na facebooku

 

ivosiromahovKilka miesięcy temu piłem piwo z kolegą ze szkoły, który próbował przekonać mnie jak fajny jest facebook. Wyjaśnił , iż jest  to „ socjalna sieć” – media nowoczesnych, dynamicznych ludzi; każdy kto nie ma  konta na portalu jest zacofany.

Od dawna podejrzewałem, iż pozostaję w tyle, ale  nie chciałem przyznawać się publicznie do swojego uwstecznienia, dlatego już następnego dnia zarejestrowałem się w tak zwanej „ socjalnej sieci” z nadzieją nadrobienia swojego „ bycia w tyle”.

Ale już od samego początku zacząłem mieć poważne wątpliwości dotyczące mediów nowoczesnych, dynamicznych ludzi. Najpierw przywoływali mnie do znalezienia znajomych. Gdzie mam ich szukać? Jeśli przez 37 lat nie zawarłem trwalszej znajomości, właśnie tutaj mam znaleźć  przyjaciół? Zrezygnowałem z  szukania, ale wtedy zupełnie nieznajomi ludzie zaczęli zapraszać mnie do grona znajomych. Zdecydowałem, że jak na dobrze wychowanego człowieka przystało, wypadałoby przyjąć wszystkie zaproszenia. Niektóre z  ofert przekraczały granice mojej tolerancji. Pewnego razu pewien człowiek zaproponował mi zawarcie przyjaźni z  Tatjaną Donczewą[1], proszę ja Ciebie. Zdębiałem. Jak można przyjąć ją  do grona znajomych?  W momencie nieuwagi niepostrzeżenie możesz zaprzyjaźnić się z Wanko 1[2]. Zrozumiałe, nacisnąłem przycisk  „ignoruj”, lecz niesmak pozostał.

Co gorsza, niektórzy z moich nowych przyjaciół zaczęli „zasypywać mnie” serduszkami, uśmiechniętymi ludzikami,  narysowanymi kuflami piwa, a przed piętnastym grudnia wirtualnymi choinkami, zachęcając mnie do ich kolekcjonowania.

Zapytałem jednego z kolegów do czego służą te wirtualne choineczki, a on mi odpowiedział:  „Nie wiem, ale zebrałem już 743”.Zastanawiałem się, gdzie je upchnąć?

Nie odpowiedziałem mu. W czasie Świąt nie wypada rozmawiać o takich rzeczach.

Stopniowo  zaczęli atakować mnie zwolennicy rozmaitych haseł: „Obrońmy dzieci przed przemocą domową!”, „Ocalmy łąkowego ptaszka!”, „Żądamy sprawiedliwości dla Vylkana Heptencocowa! ”, „Wstrzymajmy doganizację[3]!”.

            Te puste deklaracje wkurzyły mnie. Jak chcecie zatrzymać doganizację, bladzi facebookowcy? Czy poprzez wymienianie się choineczkami i serduszkami? Wraz ze zbliżającymi się wyborami postawa obywatelska użytkowników facebooka osiągnęła swoje apogeum. Pewien typ codziennie uporczywie namawiał mnie do zawarcia znajomości z  Jane Janewem[4]. Uprzejmie napisałem mu, aby przestał przynudzać, ponieważ prędzej zaprzyjaźniłbym się z wrzecionem jego babci niż z Jane Janewem. Jednak oferty partyjnego aktywisty wciąż przychodziły. Musiałem wyrzucić go z listy znajomych, chociaż nie jestem zwolennikiem siłowych rozwiązań.

            Im więcej znajomości gromadziłem w sieci, tym bardziej robiło mi się smutno, ponieważ moja strona zapełniała się bezmyślnymi wyznaniami, kto co robi w danym momencie. Ivan Gylybinow uczy się do egzaminu, Marija Kalpakowa idzie na pedicure, Nikolina Stojanowa robi kupę. Pewien wieśniak, rzekomo  obdarzony talentem poetyckim, nie przestawał pisać w swoim statusie bezpretensjonalnych głupot typu: „Czy  widzisz  mój cień płynący na falach czasu?”, „Dotknij gwiazd, ale nie zapominaj, że jesteś człowiekiem”. Kompletne pomyje! Oprócz tego,  stale zachęcano mnie do zaczepiania znajomych. To w ogóle nie miało nic wspólnego z moją wizją przyjaźni. Jak są moimi przyjaciółmi, po co mam ich zaczepiać?

            Stopniowo nauczyłem się, że socjalna sieć ma swój własny język, w którym nie są potrzebne samogłoski. Często zdarzało się tak, że kiedy wszedłem na facebooks witali mnie miło: „Czść „. Dwdzn” – odpowiedziałem. Niektórzy nalegali  do odpowiedzi  na wszystkie możliwe głupie testy: „Jakim zwierzątkiem jesteś?”, „ Jakim warzywem jesteś?”, „Śmierdzą Ci nogi?” i tak dalej.

Pewna kobieta wysłała mi 15 razy test „jaki seks preferujesz?”. Na koniec wkurzyłem się i odpowiedziałem jej: „Wszystko jedno, wystarczy, że nie z Tobą”. Zdaję  sobie sprawę, że moja odpowiedź nie była dżentelmeńska, ale natarczywość tej „galarety” wyprowadziła mnie z równowagi. Warto zauważyć, że zaproszenia do grona znajomych otrzymywałem nie tylko od ludzi, ale również od  podmiotów gospodarczych –  od firm, hoteli, sklepów. To było istne szaleństwo. Jak można zaprzyjaźnić się z hurtownią skarpetek?

Z każdym dniem   uczestnictwo w sieci czyniło mnie  coraz bardziej zmieszanym i zrozpaczonym. W moim profilu było napisane, że mam ponad dwa tysiące przyjaciół, jednak w rzeczywistości byłem samotny jak pies. Czułem, że zmieniłem się w  pełnego facebookowego nieszczęśnika. Przeklinałem dzień, w którym zalogowałem się. Ale kiedy już zdecydowałem się pójść tą drogą, musiałem do końca wypić  kielich goryczy obcowania z wirtualnym światem…

Wczoraj wszedłem na profil i byłem wstrząśnięty. Pewna dziewczyna wysłała mi zaproszenie do odpowiedzi na test: „Powodujesz perwersyjne myśli u chłopaków kiedy masz na sobie spódniczkę?”. Patrzyłem w monitor „ jak wryty”.  Zrozumiałem, że osiągnąłem dno. W tym momencie uczyniłem trzy ważne postanowienia: po pierwsze – że nigdy nie nosiłem i nie będę nosił spódniczki; po drugie – nie chcę powodować u mężczyzn perwersyjnych myśli i po trzecie – „ leje” na tą waszą socjalną sieć. Nacisnąłem przycisk „wyloguj” i poszedłem pić piwa.  

Przełożyła:  Aleksandra Kaczorowska, studentka                                                                            

Uniwersytet Łódzki

Wydział Filologiczny

Katedra Slawistyki Południowej

Redaktor: Diliana Denczewa 

 

 


[1] Tatjana Donczewa – bułgarski polityk, członkini sojuszu politycznego Koalicja na rzecz Bułgarii (not. red.)

[2] Wanko 1 – bułgarski raper, który został skazany na kilka lat pozbawienia wolności za nakłanianie do prostytucji (not. red.).

[3] Doganizacja – słowo pochodzi od imienia Ahmeda Dogana, bułgarskiego polityka, lidera partii Ruch na rzecz Praw i Wolności reprezentującej głównie interesy mniejszości tureckiej w Bułgarii. (not. red.)

[4] Jane Janew – bułgarski polityk, lider partii politycznej Porządek, Prawo, Sprawiedliwość (not. red.).

КОМЕНТАРИ

Коментара


Вашият коментар

Този сайт използва бисквитки (cookies), за да Ви предостави възможно най-доброто потребителско изживяване. Ако продължите да използвате сайта, то вие сте съгласни с това. Научете повече

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close